Narraganset: Zefiryna czyli?

Zefiryna: Jedna z córek Zefira, której nie wymienia się w Mitologii.

__N__ : Od jak dawna jesteś na scenie ?

Z: W noc Sylwestrową minie dokładnie 2 lata.

__N__: Skąd pomysł na bycie Drag Queen ?

Z: Ten pomysł narodził się już bardzo dawno temu, ale pozostał raczej w sferze marzeń. Potem poznałam Maryli i to ona zachęciła mnie żebyśmy pokazały się razem na scenie. Dwa lata temu w Sylwestra dziewczyny występowały w Narra i okazało się, że w programie jest luka, Marylin szybko zdecydowała, że mam wystąpić a ja nie oponowałam i tak się wszystko zaczęło. Może gdybym wtedy się nie odważyła to do dziś nie byłoby Zefiryny. Chciałabym tu podziękować Mery, że otworzyła mi drzwi, przez które odważyłam się przejść.

__N__: Jak byś opisała siebie komuś, kto nigdy o tobie nie słyszał?

Z: Jeżeli spotykam taką osobę, wówczas zapraszam ją na występ, żeby sama się przekonała czy taki rodzaj rozrywki moim wykonaniu jej odpowiada. Widzisz, to jest tak jak np. z lodami wiśniowymi, mogę w stu słowach opisać ich smak, ale dopóki ich nie spróbujesz nie będziesz wiedział czy naprawdę Ci smakują.

__N__: Pierwszy występ jako Drag Queen i odczucia po nim?

Z: Porównam to z amnezją, jaką odczuwają ludzie tuż po wypadku. Było to tak wielkie przeżycie, że nie pamiętam wszystkiego, co się wtedy działo. Pamiętam tylko, że z wrażenia spadłam ze sceny, na szczęście była niska. Chyba się spodobałam, bo pamiętam że były oklaski.

__N__: Sukces sceniczny?

Z: Każdy występ jest dla mnie kolejnym sukcesem scenicznym. Nie ma tego jedynego.

__N__: Czujesz się bardziej uwielbianą czy znienawidzoną?

Z: Nie czuję się ani uwielbianą, ani znienawidzoną. Wiem, że ludzie mnie lubią, a przynajmniej Ci, którzy przychodzą na występy i przeżywają je razem ze mną. Jeżeli, ktoś mnie nie lubi, to w czasie tych kilkudziesięciu minut, może po prostu pójść się czegoś napić lub z kimś porozmawiać.

__N__: Inne Drag Queen w twoim życiu: koleżanki, przyjaciółki, przeciwniczki, konkurentki?

Z: Staram się cenić i szanować moje koleżanki, ale niestety niektóre z nich mi tego nie ułatwiają. Znalazłam wśród nich koleżanki i przyjaciółki, z którymi dobrze się czuję i dogaduję. Przeciwniczki i konkurentkihmm, przede wszystkim jestem po to by mnie szanować, więc jeśli ktoś tego nie robi to nie ma dla niego miejsca w moim życiu.

__N__: Sława ?

Z: Nie odczuwam sławy i nie czuję się sławna. Raczej jestem postacią popularną przynajmniej w środowisku łódzkim. Nie pozują do zdjęć, nie rozdaję autografów, nie wydaję płyt i nie pokazuję się w mediach, więc do sławy mi jeszcze daleko. Nie mniej jednak wszystko jeszcze przede mną i może kiedyś jeszcze na ten temat porozmawiamyo ile znajdę czas na wywiad i zgodzi się na to mój agent :) .

__N__: Wolisz występować na scenie samotnie, czy w otoczeniu innych Drag Queen?

Z: To zależy. Są numery, które wręcz wymagają obecności kilku osób, kiedy dużo dzieje się na scenie wtedy jest to ciekawsze. Są jednak utwory bardzo osobiste, przekazujące pewne emocje i wtedy wolę być sama. To duża sztuka skupić całą uwagę na sobie i do końca nie utracić kontaktu z publicznością.

__N__: Przyjaciele ?

Z: Są i dzielnie mnie wspierają. Lilka całuję cię.

__N__: Jak radzisz sobie z tremą i czy nadal ją masz przed i podczas występów?

Z: Oczywiście, że mam. Za każdym razem wychodzę pełna obaw jak zostanę przyjęta. Na szczęście to mija już po chwili, a raczej przeradza się w energię, którą pożytkuję na scenie. Brak tremy to już rutyna, a ja nie chcę mieć rutynowych występów.

__N__: W jaki sposób dobierasz repertuar i jak to wygląda?

Z: Często jest to przypadek. Coś mi wpadnie w ucho, dochodzę do wniosku, że można to fajnie pokazać i już jest numer. Nie ukrywam, że lubię piosenki wolne, zawierające dużo emocji. Lubię też utwory gdzie można zaaranżować fajną scenkę, która rozśmieszy publiczność. Każdy utwór staram się pokazać na swój sposób i włożyć w niego siebie. Nie lubię powielać teledysków.

__N__: Stroje do występów; skąd czerpiesz pomysły i w jaki sposób je realizujesz?

Z: Staram się za każdym razem, żeby strój podkreślił charakter i nastrój utworu i jednocześnie żeby pasował do mnie. Moją domeną nie są więc krzykliwe stroje i oczy wymalowane na pół czoła. Stawiam na klasę, szyk i elegancję. Stroje dostaję od moich koleżanek, często też szyją je specjalnie dla mnie. Z nich zestawiam moje sceniczne kreacje.

__N__: Czym się teraz zajmujesz?

Z: Obecnie pracuję nad kolejnym występem, który odbędzie się już 22lutego w Narraganset. Będą to zupełnie nowe utwory.

__N__: Najważniejsze w twoim życiu jest?

Z: Chyba nie będę oryginalna jak powiem, że miłość, przyjaźń, szacunek. Ale z drugiej strony pokaż mi osobę, która potrafi żyć bez tego.

__N__: Czy jest teraz ktoś, kto zajmuje Twoje serce, jeśli tak to od jak dawna?

Z: Oczywiście, że jest i strasznie się z tego cieszy. Jest dla mnie najlepszym mężem, przyjacielem i kochankiem.

__N__: Ponieważ często padają pod twoim i nie tylko twoim adresem podejrzenia wiec zapytam - Narkotyki?

Z: Podejrzenia powinny być poparte dowodami, a skoro ich nie ma to są to tylko pogłoski. Skoro są to pogłoski to nie mam zamiaru ich komentować.

__N__: Inne używki ?

Z: Papierosy, niestety. Właściwie to powinnam nazywać się Syzyfina, bo moje rzucanie palenia to istna Syzyfowa praca.

__N__: Plany na przyszłość?

Z: Na razie koncentruję się wokół lutowego występu i to w tej chwili jest dla mnie najważniejsze. Czas pokaże co będzie działo się dalej. Na pewno nie raz zobaczymy się na scenie w Narraganset, a może nie tylko tam.

__N__: Co chciałabyś powiedzieć tym, którzy cię oglądają na scenie?

Z: Chciałabym podziękować za to, że pojawiają się na występie aby bawić się razem ze mną, podziękować za wszystkie miłe słowa i zaprosić na kolejne przedstawienia.

Dziękuje za rozmowę __N__

Dziękuję. Z pozdrowieniami dla internatów Zefiryna.