Narraganset: Marylin, czyli?

Marylin: Drag Queen !

__N__: Od jak dawna jesteś na scenie?

M: W marcu tego roku wybiło 6 lat odkąd staram się bawić publiczność

__N__: Skąd pomysł na bycie Drag Queen?

M: Zawsze pragnęłam być na scenie. Nawet odnosiłam małe sukcesy zanim zostałam Drag Queen. Przez rok śpiewałam w chórkach u Pawła Stasiaka z zespołu PAPA DANCE!. Było to w okresie lipiec 94 kwiecień 95r.

__N__: Jak byś opisała Siebie komuś, kto nigdy o tobie nie słyszał?

M: Dawno, dawno temu, zauważył ją ktoś na występach zespołu PAPA DANCE, później śpiewała razem z ICH TROJE we wczesnej fazie ich kariery. Jest bodaj pierwszą Drag Queen, dzięki której Drag Queen Show stało się w Polsce popularną sztuką. Jako pierwszej udało się jej utworzyć jedyny jak do tej pory zespół- Marylin i jej dziewczęta- działający z powodzeniem już trzy i pół roku. Tak więc, koniecznie musisz ją poznać!

__N__: Pierwszy występ jako Drag Queen i odczucia po nim?

M: Było to 17 marca 1996 roku w łódzkiej Jamie Madejowej iście heteroseksualnym barze na Piotrkowskiej. Wystąpiłam jako Drag Queen, nie mając pojęcia, kto to jest Drag Queen. Wystąpiłam na zaproszenie Michała Wiśniewskiego, lidera grupy ICH TROJE. Był to chyba upiorny występ, ale pierwszy(!) i to się liczy. Jeszcze raz dzięki Michale za super początek!

__N__: Sukces?

M: Chyba go doniosłam w świecie kultury homo-erotycznej. Zawdzięczam go wielu osobom. Przede wszystkim p. Albertowi Kurkowskiemu, który w 1996r utworzył pierwszy w Polsce TRAVESTII SHOW Doris-Dorie, ukłony także dla Violetty i PINK PRESSU.

__N__: Czujesz się bardziej uwielbianą czy znienawidzoną?

M: Były chwile, że czułam się znienawidzona! Zwłaszcza, kiedy odnosiłam sukcesy i byłam widoczna w mediach. Dochodziły do mnie słuchy, że to tylko dzięki temu, iż wskakiwałam do różnych łóżek. To było przykre. Jednak odnotowałam również dowody uwielbienia, za które bardzo, bardzo dziękuję.

__N__: Inne Drag Queen w twoim życiu: koleżanki, przyjaciółki, przeciwniczki, konkurentki?

M: No oczywiście, że są. Gdyby nie one wszystkie, to moja sztuka byłaby o wiele uboższa. Na szczęście przyjaciółek mam więcej niż wrogów. Jest wiele Drag Queen, które szanuję, lubię oglądam i czerpię inspirację. Nie wymienię jednak ich z pseudonimów coś muszę zachować dla siebie.

__N__: Sława?

M: Czasami ją odczuwam, choć nie ma porównania ze sławą w pełni tego słowa znaczenia. Chcę abyście wiedzieli, że bardzo kocham publiczność- ludzi, którzy chcą mnie oglądać, bo to dzięki nim jestem na scenie to Oni są akumulatorem moich działań. Dziękuję Wam za to !.

__N__: Wolisz występować sama na scenie, czy w otoczeniu innych Drag Queen?

M: Jak wiesz posiadam zespół, którym się bardzo szczycę. Z tego chyba jasno wynika, że lubię występować w otoczeniu innych Drag Queen. I wcale nie jest to tuszowanie własnych ułomności, jak mi zarzucają. Każde prawdziwe, wielkie SHOW ma wielu aktorów a takie właśnie staram się robić.

__N__ Przyjaciele?

M: To najcenniejsze, co posiadam. Dzięki ich wsparciu i miłości do mnie trwam i żyję. Cały mój zespół, na który składają się: Felicja, Cherry Lady, Jessica Divall i Zefiryna to dla mnie najwierniejsze przyjaciółki.

__N__ Jak radzisz sobie z tremą i czy nadal ją masz przed i podczas występów?

M: Pewnie, że tak. Trema jest nieodłączna. Ale ją lubię, chociaż wiem, że dzięki niej jestem prawdziwą artystką.

__N__ W jaki sposób, dobierasz repertuar i jak to wygląda?

M: To proste wykonuję tylko to, co czuję, co jestem w stanie pokochać, aby jak najlepiej przekazać to publiczności, która chyba tego oczekuje od artysty.

__N__ Stroje do występów: skąd czerpiesz pomysły i w jaki sposób je realizujesz?

M: Był czas, że zespół miał własną stylistkę, lecz niestety to kosztowało, a poza tym okazało się, że jedna z nas, mianowicie Felicja, świetnie szyje i projektuje kostiumy to właśnie ona, oraz Jarek Powroźnik są odpowiedzialni za mój wizerunek sceniczny. Natomiast peruki, przygotowuje Marta znana bliżej jako SPIDI!.

__N__ Nagrałaś płytę jako jedyna Drag Queen w Polsce, czy to początek twojej kariery fonograficznej?

M: Chciałabym. Jednak to trudne. Trzeba mieć wiele szczęścia i jeszcze więcej znajomości i sponsorów tych ostatnich właśnie poszukuję, gdyż materiał na pełną solową płytę Marylin jest przygotowany.

__N__ Czy według Ciebie płyta odniosła sukces i czy przetrze szlak dla innych Drag Queen?

M: Płyta jest przede wszystkim moim osobistym sukcesem. Jak zauważyłeś jako pierwsza w Polsce nagrałam płytę, spełniły się moje marzenia choć nie wszystkie. Czy był to sukces na rynku fonograficznym, na pewno nie, choć był to sukces na rynku homo-erotycznym w końcu ta płyta jest w ok. 30 tyś domów gejowskich i nie tylko.

__N__ Z tego, co wiem przy powstawaniu płyty brało udział kilka osób, kto pisał teksty piosenek, kto układał muzykę?

M: Pracował prawie cały PINK-PRESS, zespół YAZZDA no i oczywiście ja. Teksty pisałam sama pomagał mi w tym Sławek Starosta, muzykę pisał mój przyjaciel Witek Karolak i Piotrek Dyjak.

__N__ Czym się teraz zajmujesz?

M: Odpowiadam na pytania ! (ha, ha, ha ). A tak poważnie, trochę się nudzę. Bardzo brakuje mi barmanowania w NARRAGANSET. Jak śpiewała kiedyś Anna Jantar- niestety nic nie może przecież wiecznie trwać!.

__N__ Najważniejsze w Twoim życiu jest?

M: Nie zatracić samej siebie, żyć tak, aby ślady twoich stóp ciebie przeżyły!

__N__ Dokończ zdanie: Moim marzeniem jest .?

M: móc w przyszłości (daj Bóg niedługo) reprezentować Polskę na Konkursie Eurowzji !!

__N__: Czy jest teraz ktoś, kto zajmuje Twoje serce, jeśli tak to od jak dawna?

M: Nie. Ikropka!

__N__: Ponieważ często padają pod Twoim i nie tylko Twoim adresem oskarżenia, więc zapytam narkotyki?

M: Jakże śmieszne jest to, że oskarżają mnie i cały mój zespół o wieczne ćpanie osoby, które same non stop są odurzone żal mi ich- to zwykła zazdrość!

__N__: Inne używki?

M: Palę jak parowóz!

__N__: Plany na przyszłość?

M: Owszem mam. Nie powiedziałam wszak ostatniego słowa. Ostatnimi czasy znów wezbrała się we mnie nowa fala twórczości. Na początek przyszłego roku planuję nową wielką premierę. Mam nadzieję, że i wtedy będziecie ze mną.

__N__: Co chciałabyś powiedzieć tym, którzy przychodzą na Twoje występy?

M: Kochani ! Dzięki Wam istnieję ! Kłaniam się zarówno moim wielbicielom jak i wrogom, bowiem i jedni i drudzy dodają mi sił i motywują do działania. Pamiętajcie, że ilekroć jestem na scenie i śpiewam bądź parodiuję to jest to moje DZIĘKUJĘ! Kocham Was !. Całuję i pozdrawiam Wasza Marylin.

__N__: Dziękuję za rozmowę.